piątek, 14 kwietnia 2017

Życie

Życie


Moja pasja to nie szycie,
Ja marnuje swoje życie.
Czasem uskuteczniam rycie
W linoleumowej płycie.
Talerz czeka na umycie,
Lecz mam chęć na jego zbicie.
Uczycie się i uczycie,
Potem nic nie kojarzycie.
Nigdy nic nie rozumiecie,
Każdy z Was głupoty plecie.
Myślicie, że zwyciężycie,
Jednak okrutne jest życie.
Chociaż karty podmienicie,
Przeznaczenia nie zmienicie.
Choć o spełnieniu marzycie,
Szybko więdnie ludzkie życie.
Wszystkim grozi tu zabicie,
Nic nie chroni należycie.
Wszyscy życie swe stracicie,
Tak się właśnie kończy bycie.
Z dali słychać gradobicie.
Co chwila ktoś kończy życie.
Częste mycie skraca życie.
Czemu Bóg wymyślił tycie?
W nocy wilka słychać wycie.
Co jest warte moje bycie?
Szumią jodły na gór szczycie.
Bardzo nędzne wiodę życie.
Na tym świecie nadużycie
Inspiruje życia zbycie.
Co zawdzięczam Tobie, Sprycie,
To moich myśli ukrycie.
To szalone bardzo życie
Powoduje bani zrycie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Epitafium

Epitafium W TOBIE ODNALAZŁEM DRUHA BRACIE MÓJ NIE Z KRWI LECZ Z DUCHA DZIĘKI CI ZA WSPÓLNE CHWILE KTÓRE WCIĄŻ WSPOMINAM MILE BEZ TWOJE...